jeszcze sie trzymasz wlasnego szczescia za wlosy odkladasz sobie w byle garnuszku piszesz pamietnik to znaczy stawiasz sobie pomnik dlatego powietrze karmi cie skapo nie prowadza niewidzialne rece to co wielkie nie przychodzi mimo woli bol daremny bo nie umierasz nie umiesz oddac siebie jakze masz dostac wszystko. Jan Twardowski
Blog > Komentarze do wpisu
Oda (fragment)
O październiku

Jesteś porą poezji to jest zupełnego odważenia się
Na zaczynanie życia w każdej sekundzie na nowo
Dajesz mi czarodziejski pierścień, któy, odwrócony,
świeci w dół niewidzialnym dla nikogo klejnotem wolności

O październiku

Cz. Miłosz


p.s. Jutro przyjezdza moj mlodszy brat! Sprzatnie mi w kuchni! Fajni sa tacy mlodsi bracia :))
czwartek, 12 października 2006, verygreeneyes