|
jeszcze sie trzymasz wlasnego szczescia za wlosy odkladasz sobie w byle garnuszku piszesz pamietnik to znaczy stawiasz sobie pomnik dlatego powietrze karmi cie skapo nie prowadza niewidzialne rece to co wielkie nie przychodzi mimo woli bol daremny bo nie umierasz nie umiesz oddac siebie jakze masz dostac wszystko.
Jan Twardowski
Blog > Komentarze do wpisu
obsessed with pregnancy
po ostatnim tamponowym stanie krytycznym, gdy w srodku nocy szukalam desperacko ostatniego zakamuflowanego tamponu (czy "tampona"?), sowicie zaopatrzylam sie w ich zapas, nawet na czarna godzine, typu tsunami, atak terrorystow na palac kultury czy wybuch wulkanu. ciekawe, na ile mi wystarczy 5 paczek. Po 32 tampony kazda. Promocja byla, poza tym do Rossmana mi jakos nie po drodze, wiec skoro juz tam jestem, to robie zakupy na...no wlasnie, na jak dlugo. Liczac, ze w czasie jednego miesiaczkowania zuzywam srednio 12 tamponow, tak z grubsza rzecz biorac, to wychodzi, ze 160 tamponow wystarczy mi na 13,3333 okresow. No chyba, ze moj kalulator sie mysli. Czyli ze za 12 m-cy musze zajsc w ciaze. Mam rok. Abybody willing to inseminate me? poniedziałek, 16 października 2006, verygreeneyes
|
|