|
jeszcze sie trzymasz wlasnego szczescia za wlosy odkladasz sobie w byle garnuszku piszesz pamietnik to znaczy stawiasz sobie pomnik dlatego powietrze karmi cie skapo nie prowadza niewidzialne rece to co wielkie nie przychodzi mimo woli bol daremny bo nie umierasz nie umiesz oddac siebie jakze masz dostac wszystko.
Jan Twardowski
Blog > Komentarze do wpisu
ratunku
haslo na dzis: kto rano wstaje, ten leje jak z cebra.
obie drukarki sie rozkraczyly, internet slimaczy, a komp odmawia wspolpracy. Tylko patrzec, jak wszystko szlag trafi i pojdzie dym. Chyba powinnam w koncu podlaczyc nowego kompa, ktory nabylam ponad pol roku temu i nie umiem go zaczac. I rozsadnie zainwestowac VAT w nowy kombajn drukujaco-faksujaco-kserujaco-pierdzaco-skanujacy. Full wypas w wersji laser jet, z funkcja spuszczania wody o zapachu lawendowym (moj ulubiony ;) Po latach milczenia odezwal sie steskniony Konduktor. W ten piekny sloneczny dzien jakoby mysli o mnie. Łosiu, jesli to kiedykowliek przeczytasz, to dowiedz sie, ze nie dam sie nabrac na te glodne kawalki. Co, funkcja bzykania mnie wlacza sie srednio raz na pol roku? Moge : 1. mu odpisac: Jesli nie masz kogo bzyknac, to trafiles pod zly adres. 2. Udac, ze usunelam jego numer z ksiazki i nie wiem kto to, bo sie nie podpisal. 3. Udac, ze jestem szczesliwie zakochana, planuje slub, ciaze i kopanie takich dupkow jak on w podbrzusze. 4. Zignorowac go zupelnie. Oczywiscie nie wiem, ktora opcje wybrac. Co robic, ah, co robic?!! Ah ah. akcent optymistyczny: pan z telefonicznego centrum obslugi klienta mojego serwera byl tak uprzejmy i wprowadzil mnie nieco w tajniki nieznanych mi dotad funkcji mojej domeny. Ah, jakie zycie moze proste, gdy ktos ma cierpliwosc jasnego i uprzejmego wyluszczenia problemu blondynce. środa, 18 października 2006, verygreeneyes
|
|